Góry Mafinga w Zambii – trekking na najwyższy szczyt Zambii
Góry Mafinga, znane też jako Mafinga Hills, leżą na granicy Malawi i Zambii. To właśnie w tym paśmie znajduje się najwyższy punkt Zambii. Dzisiaj najczęściej wskazuje się na Mafinga Central, położony na wysokości około 2339 m n.p.m., ale sprawa nie jest tak prosta, jak wygląda w atlasie. A jeśli coś w Afryce wygląda prosto w atlasie, to zwykle znaczy, że atlas nie był tam osobiście.
W starszych źródłach wysokość najwyższego punktu Zambii bywała podawana jako 2301 m n.p.m. W nowszych relacjach górskich i pomiarach pojawia się najczęściej wartość około 2338–2339 m n.p.m. Problem polega na tym, że na granicznej grani Gór Mafinga znajduje się kilka bardzo podobnych wysokościowo punktów. Najczęściej wymienia się Mafinga South i Mafinga Central. Różnice między nimi są tak małe, że zwykły turystyczny GPS może tu narobić więcej zamieszania niż przewodnik, który „od początku wiedział”, gdzie jest szczyt, ale niekoniecznie miał ochotę tam iść.

Góry Mafinga – gdzie leży najwyższa góra Zambii?
Mafinga Hills znajdują się w północno-wschodniej części Zambii, przy granicy z Malawi. Od strony Malawi najłatwiej dostać się w ten rejon przez okolice Chisenga i Chitipa. To właśnie z malawijskiej strony podejście bywa logistycznie prostsze, chociaż „prostsze” nie oznacza tu „łatwe”. Drogi potrafią być wymagające, a w porze deszczowej samochód terenowy nie jest fanaberią, tylko rozsądnym pomysłem.
Góry Mafinga mają też znaczenie przyrodnicze. Po zambijskiej stronie część obszaru chroniona jest jako leśny rezerwat, a cały rejon uznawany jest za ważny obszar bioróżnorodności. To także ważne miejsce dla systemu wodnego Zambii, ponieważ w Górach Mafinga swoje źródła ma rzeka Luangwa, jedna z najważniejszych rzek we wschodniej części kraju. Krótko mówiąc: to nie tylko kilka pagórków do odhaczenia w projekcie „najwyższe szczyty Afryki”, ale ważny fragment afrykańskiego krajobrazu.
Najwyższy szczyt Zambii czy najwyższe szczyty Zambii?
Kiedy planowałem wejście na najwyższy szczyt Zambii, sprawa wydawała się prosta tylko przez chwilę. W dokumentach i opisach pojawiały się Góry Mafinga, ale brakowało jednoznacznej informacji, który punkt na grani jest tym najwyższym. Była wysokość, były współrzędne, były nazwy używane przez różnych autorów, ale brakowało tego, co w górach lubię najbardziej: jasnej odpowiedzi.
W praktyce trzeba było wejść na kilka potencjalnych wierzchołków. Jeden wyglądał na najwyższy, potem drugi wyglądał na wyższy od pierwszego, a trzeci — jak to trzeci — postanowił dołożyć swoje trzy grosze i też wyglądał podejrzanie wysoko. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z Górami Mafinga.

Trekking w Górach Mafinga – początek wędrówki
Początek trekkingu prowadził przez wyżej położone pola uprawne. Dopiero później zaczęło się robić bardziej stromo. Fragmentami musiałem pomagać sobie rękami. Nie byłem z tego szczególnie zadowolony, bo wcześniej wszyscy ostrzegali mnie przed czarnymi mambami. Podobno żyje ich tu całkiem sporo.
Oczami wyobraźni widziałem już, jak spod kamieni wychylają się węże i uznają moją rękę za wyjątkowo interesujący element krajobrazu. Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Nie spotkaliśmy na drodze ani jednej mamby. I dobrze, bo w projekcie „W drodze na najwyższe szczyty Afryki” zdobywanie punktów do rankingu ukąszeń nie było przewidziane.
Po około godzinie dotarliśmy na wyżej położony płaskowyż. Zrobiło się łatwiej. Koledzy z Malawi nabrali do mnie zaufania. Wygłupialiśmy się, robiliśmy wspólne zdjęcia, a policjant pożyczył mi nawet karabin i czapkę do fotografii. Dbał tylko o to, aby policyjna odznaka z czapki nie znalazła się na zdjęciu. Afrykańska logistyka w praktyce: karabin może być, odznaka już niekoniecznie.
Pierwszy kandydat na najwyższy szczyt Zambii
W pewnym momencie moi towarzysze poinformowali mnie, że jesteśmy na szczycie. Trochę się zdziwiłem, bo kilkaset metrów dalej widziałem miejsce, które wyglądało na wyżej położone. Na wszelki wypadek jednak się ucieszyłem. W górach lepiej cieszyć się kilka razy niż raz za mało.
Zrobiliśmy wspólne zdjęcie dokumentujące zdobycie pierwszego kandydata na najwyższy szczyt Zambii. GPS wskazał 2310 m n.p.m. Za nisko. Przynajmniej tak mi się wydawało. Ruszyliśmy więc dalej, w kierunku kolejnego miejsca.
Po chwili koledzy usiedli i stwierdzili, że miałem rację. To tutaj miało być najwyższe miejsce w Górach Mafinga. Cieszyłem się po raz drugi. Pozowaliśmy do zdjęć. GPS wskazał 2333 m n.p.m. Brzmiało już znacznie lepiej. Ale na horyzoncie widać było jeszcze jeden punkt, który wyglądał, jakby mógł być nieco wyższy.
Namawiałem chłopaków, żeby poszli ze mną dalej. Trochę się ociągali. Ale poszli.

Jeszcze jeden wierzchołek? No to idziemy
Gdy dotarliśmy na kolejne miejsce, moi malawijscy towarzysze zgodnie oświadczyli, że od samego początku wiedzieli, że to właśnie tu znajduje się najwyższy szczyt Zambii. Tylko nie chciało im się iść.
Ręce mi opadły. Na szczęście nie na żadne węże.
Malawijczycy usiedli na nieco przeschniętym drzewie, a ja dokumentowałem wizytę na trzecim kandydacie na najwyższy szczyt Zambii. GPS potwierdził, że jesteśmy wyżej. Nieco wyżej nawet niż wysokość, której się spodziewałem. Wskazanie wynosiło 2344 m n.p.m.
I co teraz?
Nie widziałem w zasięgu wzroku wyżej położonego miejsca. Mogliśmy wracać. Przede mną było jednak długie oczekiwanie na potwierdzenie, czy rzeczywiście byłem we właściwym miejscu. Ostatecznie miałem się tego dowiedzieć dopiero po powrocie do Polski, po wgraniu zapisanych punktów na mapę.

Weryfikacja po powrocie do Polski
Po powrocie naniosłem trzy punkty na mapę. Pierwszy wniosek był mało przyjemny. Wyglądało na to, że nie przekroczyłem granicy z Zambią. Moje zdenerwowanie można sobie wyobrazić. Delikatnie mówiąc, nie był to moment, w którym otwiera się szampana.
Pozostawał jednak cień szansy. Przed wylotem z Malawi dostałem informację, że niedługo przed moim przyjazdem zmienił się przebieg granicy pomiędzy Malawi i Zambią. Przez dłuższy czas nie było map, na których można było sprawdzić aktualny przebieg tej granicy. Czekałem.
Po około roku od powrotu z Malawi dostałem zaktualizowaną mapę. Porównałem ją z tą, którą miałem wcześniej. Granica rzeczywiście zmieniła przebieg. Po naniesieniu punktów okazało się, że miejsca, w których dokonywałem pomiarów, znalazły się dokładnie na granicy.
To wciąż nie oznaczało jeszcze, że sprawa jest zamknięta. W odległości kilkuset metrów od miejsc, do których dotarłem, również na granicy, znajdowało się kilka punktów o bardzo zbliżonej wysokości. Z czasem kolejne wyprawy i pomiary potwierdziły, że najwyższy punkt Zambii znajduje się właśnie w tym rejonie Gór Mafinga, a spór dotyczy głównie tego, czy za najwyższy należy uznać Mafinga South, czy Mafinga Central.
Dzisiaj najbezpieczniej pisać, że najwyższy punkt Zambii znajduje się w Górach Mafinga, na granicy z Malawi, a jego wysokość wynosi około 2339 m n.p.m. Mafinga Central jest najczęściej wskazywany jako najwyższy szczyt Zambii, ale różnice między pobliskimi wierzchołkami są tak małe, że bez bardzo dokładnych pomiarów geodezyjnych temat nadal pozostaje ciekawostką dla miłośników map, GPS-ów i górskiego dłubania w szczegółach.
Afryka z bliska – mój album fotograficzny
Jeśli lubisz takie miejsca jak Góry Mafinga, czyli Afrykę mniej oczywistą, bardziej surową i często daleką od folderowych wyobrażeń, zajrzyj też do mojego albumu fotograficznego „Afryka. Zbliżenia”.
To fotograficzna podróż przez góry, krajobrazy, spotkania, zwierzęta, ptaki i codzienne życie w Afryce. Zebrałem w nim zdjęcia z wielu lat podróżowania po kontynencie, który ciągle potrafi mnie zaskakiwać — czasem światłem o świcie, czasem rozmową przy drodze, a czasem tym, że najwyższy szczyt państwa trzeba ustalać z GPS-em, mapą i sporą dawką cierpliwości.
Album możesz zobaczyć i zamówić tutaj:

Góry Mafinga praktycznie – jak zaplanować wejście?
Wejście na Góry Mafinga nie jest klasycznym trekkingiem z rozbudowaną infrastrukturą turystyczną. To raczej wyprawa w teren, gdzie liczy się dobra logistyka, lokalne kontakty, sprawny transport i elastyczność. Najłatwiejszy dostęp do grani prowadzi zwykle od strony Malawi, z okolic Chisenga. Od strony Zambii dojazd może być bardziej skomplikowany, szczególnie po deszczach.
Warto założyć, że potrzebny będzie samochód terenowy albo przynajmniej transport, który poradzi sobie na drogach gruntowych. Warto też korzystać z lokalnego przewodnika, bo grań znajduje się na granicy państwowej, a przebieg ścieżek i punktów orientacyjnych nie zawsze jest oczywisty. W moim przypadku towarzyszył mi również policjant. Dzięki temu miałem nie tylko wsparcie organizacyjne, ale też pamiątkowe zdjęcie w czapce i z karabinem. Nie każdy trekking oferuje taki pakiet atrakcji.
Na trasie trzeba liczyć się ze słońcem, trawami, kamieniami, stromszymi fragmentami i zmienną pogodą. To nie jest techniczna wspinaczka, ale też nie spacer po parku miejskim. Najlepiej zaplanować wyjście wcześnie rano i zostawić sobie zapas czasu na dojście do kilku potencjalnych wierzchołków. Jeśli celem jest najwyższy punkt Zambii, rozsądnie jest odwiedzić zarówno rejon Mafinga South, jak i Mafinga Central.
Dobre biura podróży organizujące wyjazdy do Zambii, Malawi i południowej Afryki
Jeśli planujesz podróż do Zambii, Malawi albo szerzej po południowej części Afryki, możesz oczywiście wszystko organizować samodzielnie. To daje dużą swobodę, ale wymaga cierpliwości, kontaktów na miejscu i gotowości na to, że droga, która na mapie wygląda niewinnie, w rzeczywistości może mieć własne zdanie.
Dobrym rozwiązaniem może być też skorzystanie z oferty wyspecjalizowanych biur podróży organizujących wyprawy do Afryki. Poniżej możesz sprawdzić przykładowe wyjazdy i porównać, co obejmuje cena, jaki jest program oraz czy w danej ofercie znajdują się Zambia, Malawi, safari, trekkingi albo inne miejsca, które warto połączyć z podróżą w Góry Mafinga.
Takie porównanie pomaga ocenić, czy lepiej ruszyć samodzielnie, czy skorzystać z gotowej organizacji. A przy Afryce, zwłaszcza tej mniej oczywistej, dobra logistyka bywa czasem ważniejsza niż dodatkowa para skarpet w plecaku.
Zdjęcia z Malawi i Gór Mafinga
Góry Mafinga najlepiej pokazują się nie tylko na mapach, ale też na zdjęciach. W galerii z Malawi znajdziesz fotografie z drogi do Mafinga Hills, widoki na góry, ujęcia z wędrówki, portrety ludzi spotkanych po drodze oraz obrazy codziennego życia w północnym Malawi.
Zajrzyj do galerii: Zdjęcia z Malawi i Gór Mafinga.
Relacja i zdjęcia z podróży w Góry Mafinga w Zambii
Jeśli interesuje Cię pełna historia tej wyprawy, zobacz również relację z podróży do Malawi oraz zdjęcia z Gór Mafinga. To jeden z tych wyjazdów, który pokazał mi, że najwyższy szczyt kraju nie zawsze jest pięknie oznaczony tabliczką. Czasem trzeba go poszukać, pomierzyć, wrócić do domu, sprawdzić mapy i dopiero wtedy odetchnąć z ulgą.
A czasem trzeba też zaakceptować, że góra ma poczucie humoru.
Najczęstsze pytania o Góry Mafinga
Czy Góry Mafinga to najwyższa góra Zambii?
Tak, najwyższy punkt Zambii znajduje się w Górach Mafinga, na granicy z Malawi. Najczęściej wskazywany jest Mafinga Central, mający około 2339 m n.p.m., ale bardzo blisko znajduje się Mafinga South o niemal identycznej wysokości.
Czy wejście na Góry Mafinga jest trudne?
To trekking bez technicznych trudności wspinaczkowych, ale wymaga dobrej orientacji w terenie, lokalnego wsparcia i sensownej logistyki. Największym wyzwaniem są dojazd, brak klasycznej infrastruktury turystycznej, graniczny charakter grani oraz kilka podobnych wysokościowo punktów.
Skąd najlepiej wejść na najwyższy szczyt Zambii?
Najczęściej za łatwiejszy logistycznie uznaje się dostęp od strony Malawi, z okolic Chisenga. Podejście od strony Zambii może być bardziej wymagające ze względu na drogi i odległości.