Mount Kenya – najwyższa góra w Kenii
Mount Kenya to najwyższa góra w Kenii i drugi najwyższy masyw Afryki po Kilimandżaro. Trzy najwyższe wierzchołki masywu to Batian, który ma 5199 m n.p.m., Nelion mierzący 5188 m n.p.m. oraz Point Lenana, najczęściej podawany jako 4985 m n.p.m. To ważne rozróżnienie, bo choć Mount Kenya jest najwyższą górą Kenii, to nie każdy trekking prowadzi na jej absolutnie najwyższy punkt. Batian i Nelion to już poważna wspinaczka, a Point Lenana jest najwyższym wierzchołkiem dostępnym dla dobrze przygotowanych turystów bez technicznego sprzętu wspinaczkowego.
24 stycznia 2012 roku zdobyłem trzeci pod względem wysokości wierzchołek Mount Kenya, czyli Point Lenana. Trekking w Kenii traktowaliśmy wtedy jako aklimatyzację. Nie zamierzaliśmy zdobywać najwyższego wierzchołka masywu, bo nie posiadaliśmy wystarczających umiejętności wspinaczkowych, aby porwać się na Batian albo Nelion. W górach dobrze znać swoje miejsce w szeregu. Zwłaszcza wtedy, gdy ten szereg kończy się pionową ścianą, liną i pytaniem: „kto właściwie miał umieć zakładać stanowiska?”.
Udało się. Szliśmy drogą Sirimon, jedną z kilku tras prowadzących w głąb Parku Narodowego Mount Kenya. To jedna z najpopularniejszych dróg na Point Lenana, ceniona za stopniowe nabieranie wysokości, widoki i dobrą aklimatyzację. Trekking na Point Lenana jest pod wieloma względami łatwiejszy niż wejście na Kilimandżaro. Po pierwsze dlatego, że może być krótszy. Po drugie dlatego, że nocuje się zwykle w drewnianych schroniskach, gdzie bywa odrobinę cieplej niż w namiotach. Po trzecie dlatego, że wchodzi się na niższą wysokość, choć organizm i tak szybko przypomina, że prawie 5000 metrów to nie jest spacer po deptaku w Sopocie.
Pod sam koniec podejścia na Point Lenana pokonuje się bardziej skalisty fragment, miejscami z ułatwieniami w postaci metalowych klamer i łańcuchów przytwierdzonych do skał. Nie jest to techniczna wspinaczka w rozumieniu Batianu i Nelionu, ale trzeba zachować koncentrację. O świcie, po kilku godzinach marszu w zimnie, kamienie potrafią być śliskie, nogi mniej rozmowne niż zwykle, a człowiek zaczyna podejrzewać, że herbata w termosie była najlepszą decyzją wyprawy.

Widoki z Point Lenana
Na szczycie czeka jednak wspaniała nagroda. Widok na lodowce, poszarpane skalne ściany i dwa wyższe wierzchołki Mount Kenya robi ogromne wrażenie. Batian i Nelion wyglądają z Point Lenana jak góry, które od razu mówią: „miło, że wpadłeś, ale dalej bez liny nie zapraszamy”. Przy dobrej pogodzie można zobaczyć także zarys Kilimandżaro, oddalonego od Mount Kenya o ponad 300 kilometrów. Nie zdarza się to codziennie, bo widoczność zależy od przejrzystości powietrza, chmur i afrykańskiej magii poranka, ale sama myśl, że z jednej wielkiej góry można wypatrzeć drugą, jest wystarczającym powodem, żeby zerwać się w nocy na atak szczytowy.
Krajobrazowo Mount Kenya jest miejscem bajecznym. To zupełnie inne doświadczenie niż wejście na Kilimandżaro. Gdyby ktoś zapytał mnie, gdzie są piękniejsze widoki: na Mount Kenya czy na Kilimandżaro, odpowiedź byłaby prosta. Trzeba wybrać kenijską górę. Kilimandżaro jest wyższe i bardziej znane, ale Mount Kenya jest bardziej dzika, bardziej skalista, bardziej zróżnicowana i po prostu piękna. To góra, która ma w sobie mniej marketingu, a więcej charakteru.

Park Narodowy Mount Kenya
Mount Kenya znajduje się na terenie Parku Narodowego Mount Kenya, a cały obszar ma ogromne znaczenie przyrodnicze. UNESCO opisuje masyw jako dawny wygasły wulkan, który leży w pobliżu równika, około 193 km na północny wschód od Nairobi. To także miejsce lodowców, dolin polodowcowych, jezior wysokogórskich, lasów, afroalpejskiej roślinności i krajobrazów, które potrafią wyglądać tak, jakby ktoś wymieszał Alpy, sawannę i ogród botaniczny, a potem ustawił to wszystko na wysokości kilku tysięcy metrów.
Podczas trekkingu największe wrażenie robi właśnie ta zmienność. Najpierw pojawiają się lasy i gęsta roślinność, później otwarte wrzosowiska, potężne lobelie, senecje, skalne doliny i w końcu surowe, wysokogórskie otoczenie głównych wierzchołków. W Mount Kenya National Park można zobaczyć krajobrazy, których nie da się pomylić z żadnym innym miejscem w Afryce. To jedna z tych gór, na których człowiek co chwilę się zatrzymuje, żeby zrobić zdjęcie. A potem drugie. A potem trzecie, bo przecież „światło jest już zupełnie inne”.

Czy Mount Kenya jest trudniejsza od Kilimandżaro?
To zależy, o którym wierzchołku mówimy. Point Lenana jest łatwiejszym trekkingiem niż Kilimandżaro, bo jest niżej, dojście bywa krótsze, a noclegi mogą odbywać się w schroniskach. Nadal jednak jest to trekking wysokogórski, podczas którego trzeba liczyć się z zimnem, zmęczeniem i ryzykiem choroby wysokościowej. Wysokość prawie 5000 metrów potrafi zaskoczyć nawet osoby, które mają dobrą kondycję.
Batian i Nelion to zupełnie inna historia. To techniczne wierzchołki wymagające doświadczenia wspinaczkowego, asekuracji, sprzętu i bardzo dobrego przygotowania. Country Highpoints opisuje wejście na Batian drogą North Face Standard Route jako około 22-wyciągową wspinaczkę, co dobrze pokazuje różnicę pomiędzy trekkingiem na Point Lenana a zdobywaniem najwyższego punktu Kenii.
Dlatego jeśli planujesz trekking na Mount Kenya, musisz najpierw odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: chcesz wejść na piękny trekkingowy szczyt, czy naprawdę wspinać się na najwyższy wierzchołek Kenii? W pierwszym przypadku celem będzie Point Lenana. W drugim potrzebujesz znacznie poważniejszego przygotowania, odpowiedniego partnera lub przewodnika, sprzętu i doświadczenia w terenie skalnym.

Trasy na Mount Kenya
Najpopularniejsze drogi prowadzące w masyw Mount Kenya to Sirimon, Naro Moru i Chogoria. Kenya Wildlife Service wskazuje te trzy trasy jako oficjalne drogi dostępu do głównych partii parku. Sirimon zaczyna się od strony Nanyuki i jest dobrym wyborem ze względu na łagodniejsze nabieranie wysokości. Naro Moru bywa krótsza, ale bardziej stroma i mokra. Chogoria uchodzi za jedną z najbardziej malowniczych tras, szczególnie dzięki widokom na doliny, jeziora i skalne krajobrazy po wschodniej stronie masywu.
My wybraliśmy trasę Sirimon i był to bardzo dobry wybór. Droga stopniowo wprowadza w wysokogórski krajobraz Mount Kenya, a noclegi w rejonie Old Moses Camp i Shipton Camp pozwalają poczuć atmosferę kenijskich gór. To nie jest miejsce, które zdobywa się tylko dla wpisania kolejnej wysokości do notesu. To trekking, który warto przejść powoli, patrząc na rośliny, ptaki, skały i światło. W Afryce pośpiech rzadko jest dobrym doradcą. W górach tym bardziej.
Album fotograficzny „Afryka. Zbliżenia”
Jeśli fascynuje Cię Afryka, góry, przyroda i zdjęcia z podróży, zobacz także mój album fotograficzny „Afryka. Zbliżenia”. To fotograficzna podróż przez 26 krajów Afryki, pełna światła, barw, ludzi, zwierząt, krajobrazów i gór. W albumie znajdziesz 150 zdjęć z Afryki, w tym fotografie pokazujące przyrodę, codzienne życie i miejsca, które trudno opowiedzieć samymi słowami.
To dobry pomysł na prezent dla miłośników Afryki, gór i fotografii podróżniczej, ale też świetna inspiracja przed własną podróżą. Ostrzegam tylko uczciwie: po obejrzeniu albumu lista miejsc do odwiedzenia w Afryce może się niebezpiecznie wydłużyć.

Dobre biura podróży organizujące safari w Kenii
Poniżej możesz sprawdzić, jaki jest koszt safari w Kenii i jakie ceny oferują wyspecjalizowani organizatorzy wycieczek. Takie porównanie pomoże Ci lepiej ocenić, ile kosztuje safari w Kenii, co obejmuje cena i którą ofertę warto wybrać. To dobry punkt odniesienia przy planowaniu podróży i szukaniu najlepszego safari w Kenii. Pamiętaj również, że w Kenii targowanie się o cenę jest czymś zupełnie normalnym.
Zdjęcia z Kenii i Mount Kenya
Jeśli chcesz zobaczyć więcej zdjęć z tej wyprawy, zajrzyj do mojej galerii zdjęć z Kenii. Znajdziesz tam fotografie z trekkingu na Mount Kenya, widoki na Point Lenana, Batian i Nelion, krajobrazy Parku Narodowego Mount Kenya, a także zdjęcia z innych miejsc w Kenii. To dobre uzupełnienie tego wpisu, bo Mount Kenya naprawdę najlepiej działa na wyobraźnię wtedy, gdy zobaczy się ją na zdjęciach.
Podsumowanie
Mount Kenya to najwyższa góra w Kenii, ale niekoniecznie góra, którą trzeba zdobywać za wszelką cenę w jej najwyższym punkcie. Batian i Nelion są celami wspinaczkowymi, natomiast Point Lenana jest wspaniałym celem trekkingowym dla osób, które chcą zobaczyć jedne z najpiękniejszych górskich krajobrazów Afryki. Dla mnie był to trekking aklimatyzacyjny, ale w pamięci został jako jedna z najładniejszych górskich przygód w Afryce Wschodniej.
Gdybym miał polecić jedną kenijską górę osobie, która lubi trekking, fotografię i wysokogórskie krajobrazy, odpowiedź byłaby prosta: Mount Kenya. A jeśli ktoś zapyta, czy warto wstać w środku nocy, marznąć, iść po ciemku i czekać na wschód słońca na Point Lenana, odpowiem jeszcze prościej: warto. Tylko termosu nie zapomnij.